niedziela, 18 października 2020

Gene Kelly to, obok Freda Astaire'a, jeden z najpopularniejszych artystów musicalowych XX wieku. To on wystąpił w słynnym filmie "Deszczowa piosenka" (1952)  i wykonał na ekranie tytułowy numer, dzierżąc w dłoni parasolkę i radośnie pląsając w kałużach. 

Kelly bardzo serio podchodził do sztuki tańca. Uważał, że amerykański taniec widowiskowy jest specyficzną sztuką, której należy się nobilitacja. Co więcej, przez cały okres swej aktywności zawodowej udowadniał, że taniec jest tak samo naturalnym zajęciem dla mężczyzn jak dla kobiet. 

W 1958 roku w amerykańskiej telewizji, w ramach serii Omnibus, został wyemitowany program "Dancing: A Man's Game", którego pomysłodawcą był Kelly. Wprowadzał widzów do świata pozornie zaanektowanego przez sportowców - świetnie wyszkolonych i umięśnionych mężczyzn, którzy na pierwszy rzut oka skupiają się wyłącznie na intensywnym treningu. Jednak nie do końca o sport tu chodzi. Gene Kelly zdecydował się nagrać program, w którym przekonuje, że męskie ciało w ruchu, szczególnie podczas aktywności sportowej, przypomina taniec - jego grację i piękno. Ta teoria, zdaniem aktora, nie była oczywista dla twórców wczesnych musicali filmowych. Założeniem Kelly'ego  było udowodnić, że nie ma większej różnicy między poruszającym się sportowcem a tancerzem. Uważał, że zarówno atleta jak i tancerz muszą dyscyplinować i kontrolować swe ciało, by poruszało się ono w sposób, który ma dać oczekiwany efekt - spełnić zakładaną intencję. W trakcie swych monologów Kelly celowo, i trochę na przekór, używa przymiotnika "piękny" charakteryzując męskie ruchy, chcąc odejść od powszechnego w latach 50. - i jakże krzywdzącego - przekonania jakoby taniec nie był zajęciem dla "prawdziwych" (czytaj heteroseksualnych) mężczyzn. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz