niedziela, 17 stycznia 2021

W ramach tzw. "researchu" przeczytałam książkę "Czyż nie dobija się koni?", którą napisał Horace McCoy. Wydana po raz pierwszy w 1935 roku ta krótka acz niezwykle treściwa powieść dotyczy wielkiego kryzysu w USA, który przebija się przez powłokę historii pewnego gigantycznego maratonu tanecznego. Ów konkurs przyciąga rzesze ludzi znęcone obietnicą darmowego wiktu, opierunku i wygranej 1000 dolarów, wśród których znajdują się ludzie bezrobotni - zrozpaczeni, bez perspektyw na przyszłość. Żądni wrażeń widzowie przychodzą, by oglądać skrajnie wyczerpane pary: upokorzonych i umęczonych ludzi, którzy stopniowo odpadają z rywalizacji. McCoy wykorzystał w swej powieści motyw, który z dzisiejszej perspektywy może dziwić, lecz który faktycznie stanowił w latach 30. źródło rozrywki. Co ciekawe, tradycja wielotygodniowych maratonów tanecznych nie polegała na podziwianiu  faktycznych umiejętności uczestników, ale na ich wytrzymałości fizycznej. Tańczono, a raczej poruszano się, najdłużej jak to możliwe, z krótkimi przerwami na odpoczynek. 

"Czyż nie dobija się koni" uznawana jest przez krytyków za pierwszą amerykańską powieść egzystencjalną. Historia absurdalnego maratonu tanecznego skupia niczym w soczewce problemy Ameryki dotkniętej Wielkim Kryzysem. 


Aktualnie czytam obszerną (ponad 600 stron) książkę autorstwa Morrisa Dicksteina "Dancing in the Dark: A Cultural History of the Great Depression". Chwała internetowym archiwom i bibliotekom za udostępnienie tej pozycji online! 



Choć książka dotyczy subiektywnych wyborów autora, konkretnie wybranych tematów literackich i filmowych doby Wielkiego Kryzysu w USA, to wciąż jest bardzo wnikliwym komentarzem i swoistą krytyką amerykańskiej kultury popularnej tego okresu. Dickstein prowadzi narrację dwutorowo: z jednej strony skupia się na aspektach społeczno-ekonomicznych tamtego czasu, z drugiej zaś analizuje z tej perspektywy wybrane przez siebie teksty kultury. Główny trzon książki stanowią więc obszerne, błyskotliwe i arcyciekawe eseje na temat wybranych utworów literackich i filmów z tej epoki, które zarówno weszły na stałe do kanonu amerykańskiej kultury jak i te, które jak Dickstein twierdzi, powinny być w nim uwzględnione. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz